I oto jest – samotny strażnik pól, drzewo, które widziało więcej wschodów słońca niż niejeden z nas. Jego nagie gałęzie rysowały się na tle nieba, jakby chciały złapać ostatnie promienie słońca. A droga... no cóż, droga jak droga, kręta i tajemnicza, prowadząca donikąd lub do samego serca natury. Kto wie? Może to tylko ja i to drzewo, wpatrujący się w ten spektakl barw i cieni.
Sort: Trending