Były wybory. Jest po wyborach. Zostaje jak było. Poznań to dziwne miasto. Nie znam nikogo, kto chwaliłby obecnego prezydenta.
No nic, nie moja broszka. W sumie i tak jestem tu od niedawna i nawet nie wiem, jak długo zostanę - chociaż póki co nigdzie się nie wybieram.
Poniedziałek zleciał szybko. Praca, dom i przyszedł wieczór.
Actifit zdaje się trochę wstrząsów znowu pogubił bo jednak w moim osobistym odczuciu byłem aktywniejszy niż w weekend. Chcąc nie chcąc sama droga do pracy powinna robić swoje. Równocześnie mam wrażenie, że nie tyle coś mi tu dzisiaj brakuje (wynik zbliżony do typowego dnia pracy), co w sobotę i niedzielę dostałem jakieś bonusowe punkty.
Zdecydowanie ruszałem się wtedy mniej, ale kilka tysięcy nabite w kuchni sugeruje, że raczej miałem tu potańcówkę niż stałem przy kuchence i gotowałem. Sprzeciwu nie wnoszę, jakoś to działa.
Jeżeli jednak pojadę gdzieś na wyprawę, to zdecydowanie włączę jeszcze ekstra drugą apkę - tak dla własnej pewności wyników.
Sumarycznie - minął weekend, jest tak samo jak było. Były wybory, jest tak samo jak było. Stabilne mam to życie.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io