Zjeżdżone zjedzone

in #polishlast month

Zostawiłem sobie ten dzień do opisywania na później, ale nie na lata. Także po 24 godzinach mogę napisać, że było OK. Był to dzień błędów ludzkich z różnej strony a dla mnie skończył się on na darmowym obiedzie.

Jeżdżenie zgodnie z planem podzieliłem na dwie części i obie były równe. Wydawały się dość słabe, ale jednak po podliczeniu były niezłe. Pierwsza część jeżdżenia to zaskoczona klientka, że dostała za dużo jedzenia. Wyjaśniała to przez aplikację, ale najprawdopodobniej wydano mi zły posiłek. Następny kurs to było świetne bo potrójne zlecenie z oliwskiej pierogarni. Taki kurs to szybki zarobek, który zrekompensował wcześniejsze czekanie na zlecenia i wydawanie posiłków.

image.png
GB - już dawno poznałem rozkład schodów ruchomych w tym budynku. Tu na szczęście nie spotykam się z awariami jak w Alfa Centrum

image.png
Hallera i piękna aleja ku morzu. Na końcu drzew jest ciemnoniebieska plamka - to morze

image.png
Brzeźno

Kurs do Brzeźna to było ryzyko pustki (pustki zleceń) i rzeczywiście. Wracałem na Przymorze bez zleceń a gdy takie wpadło to się okazało pomyłką. Oto ta historia:

image.png
Był to prawdopodobny błąd obsługi, która pomyliła imię klienta z imieniem kuriera i tak oto kurier zabrał za dużo zleceń. Po serii telefonów ów kurier jednak pojechał ze zleceniem do klientki a mi w tym czasie przygotowywano zdublowane danie, które owa klientka prawdopodobnie właśnie otrzymywała. Skończyło się miło bo otrzymałem darmowe jedzenie jako rekompensatę odwołanego kursu i czekania w restauracji. Restauracja też otrzyma zwrot bo niestety coraz częściej zdarzają się pomyłki / oszutwa / nie wiem. NA zdjęciu bardzo obiadowe danie czyli rosół & devolaj

image.png
Falowiec na Obrońców Wybrzeża

image.png
Osiedle Neptun Park. Następnego dnia też tu będę i tu będzie właśnie bardzo głody, młody mieszkaniec

Z Jelitkowa wracałem do domu by chwilę odpocząć i jednocześnie podładować baterię. Do 200 złotych brakowało chyba 50 złotych także jeszcze planowałem wyjechać i wyjechałem.

W porze kolacji jeździłem niecałe dwie godziny i zaprowadziły mnie one na Przymorzez i ulicę Manifestu Połanieckiego na dawnym Osiedlu Roosevelta (Dolny Wrzeszcz). Stamtąd wracałem do domu na pusto. Aplikacje milczały, ale może to i dobrze.

image.png
Cały dzień martwił mnie brak zleceń z aplikacji Uber Eats. W końcu to 30% moich zarobków. Dopiero wieczorem zauważyłem, że winne są źle zaznaczone opcje, których w tej aplikacji jest sporo

image.png
Trasa za 206 zł w niecałe 6 godzin (42 zł/h). Oliwa- Zaspa - Wrzeszcz - Brzeźno - Przymorze - Jelitkowo i potem Oliwa - Przymorze - Wrzeszcz Dolny.